Seria o angielskim detektywie

Wszyscy ją doskonale znają, chociaż nikt nie mógł spodziewać się tego, co też autorka poczyniła. Tylko, że nie można się dziwić, ponieważ J.K. Rowling wszystkim doskonale znana jest z zupełnie innego gatunku literackiego. Czy ktoś mógł się spodziewać tego, że taka autorka napisze powieści kryminalne dla osób dorosłych? Oczywiście, że nie. Czy bylibyśmy skłonni do tego, aby kupić takie książki widząc jej nazwisko na okładce. Najprawdopodobniej nie, dlatego Rowling zdecydowała się na pseudonim Robert Galbraith (https://www.taniaksiazka.pl/autor/robert-galbraith). Co prawda, zdecydowana większość osób już wie z kim ma do czynienia i bardzo pozytywnie ocenia poczynania autorki, ale Rowling postanowiła, że z pseudonimu literackiego i tak nie zrezygnuje.

“Cormoran Strike. Tom 4. Zabójcza biel”

Agencja, która prowadzona jest przez Strike’a i jego wspólniczkę Robin, ma nowego klienta. Billy to młody mężczyzna, który bardzo by chciał, aby detektywi wyjaśnili sprawę z przeszłości. Otóż Billy coś widział i do dnia dzisiejszego nie daje mu to spokoju. Strike ma wrażenie, że ich nowy klient jest osobą chorą psychicznie, aczkolwiek w jego opowieści jest coś takiego, że detektyw postanawia się nią zająć. Chce wypytać klienta o szczegóły, a ten nagle…ucieka z biura. Robin i Cormoran są mocno zaskoczeni, ale biorą się za rozwiązanie kolejnej sprawy, chociaż nie będzie ona dla nich łatwa. W szczególności, że w pewnym momencie będą oni musieli zmierzyć się z angielskim parlamentem. Na jakie ślady uda im się jeszcze natknąć? Z kim będą musieli się zmierzyć? Kim tak naprawdę był Billy?

“Cormoran Strike. Tom 5. Niespokojna krew”

Cormoran miał nadzieję, że chociaż podczas urlopu uda mu się odpocząć od pracy, ale mu się to nie udało. Nie wie, jak ta kobieta go odnalazła, ale najchętniej to by porzucił to zlecenie. Bo jak można znaleźć odpowiedź na pytania związane ze sprawą, która faktycznie miała miejsce ponad 40 lat wcześniej. Czy takie coś w ogóle wchodzi w rachubę. Tylko dlatego, że Robin nalegała, postanowili zająć się sprawą zaginięcia matki klientki do którego doszło właśnie 40 lat wcześniej. Robin cieszy się, że na chwilę może zapomnieć o uczuciach, jakimi darzy swojego szefa i na chwilę może skupić się na czymś innym. A będzie na czym, ponieważ trop wiedzie prosto do kart tarota oraz do legendy o psychopatycznym mordercy. Z czym przyjdzie się jeszcze zmierzyć detektywom? Czy uda im się w końcu doprowadzić do rozwiązania całej zagadki? W szczególności, że ktoś dąży do tego, aby przeszłość została zapomniana?

 

>>>